Parczew, dnia 01.10.2008 r.


Uroczystości w Jabłoniu

W dniach 28 i 29 września w Jabłoniu, odbyły się uroczystości upamiętniające 69 rocznicę bitwy pod Jabłoniem. Uroczystości zapoczątkowała niedzielna Msza Święta pod przewodnictwem księdza majora Czesława Andrzejuka i złożenie kwiatów przy grobie poległych żołnierzy na cmentarzu parafialnym. Dnia 29 września ( poniedziałek) nastąpiła uroczystość złożenia wieńców przy pomniku upamiętniającym wrześniowe wydarzenia.
W uroczystości wzięli udział: Władysław Matkowski – Prezes Stowarzyszenia Polskich Kombatantów w Kraju, Kleeberczyk – żołnierz września, pułkownik Sławomir Łukasik – Dyrektor Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, dr Marcin Paluch – historyk z KUL – u, Kierownik Wydziału Edukacji i Spraw Społecznych Starostwa Powiatowego w Parczewie Jan Najs, Wójt Gminy Jabłoń – Dariusz Łobejko, proboszcz ks.Robert Mączka, nauczyciele i uczniowie miejscowych szkół: ZSR im. A. Zamoyskiego, Gimnazjum im. Wincentego Witosa, Szkoła Podstawowa im.Jadwigi Tokarskiej oraz społeczeństwo Jabłonia.
„Szanowni Państwo, drodzy uczniowie, uczczenie pamięci naszych rodaków, mężnych żołnierzy walczących za nasz kraj, stanowi przejaw niegasnącej pamięci o ich czynach”- tymi słowami rozpoczął swoje wystąpienie Wójt Gminy Jabłoń  Dariusz Łobejko, zachęcając głównie młode pokolenie do kultywowania tradycji przodków, a głównie do „zwykłej” pamięci o ludziach, którzy umierali za naszą, zarówno tą wielką, jak i małą Ojczyznę. Nawiązał również do pamiętnych słów, które wydrapał na murze więziennym jeden z osadzonych przy Alei Szucha: „Łatwo jest mówić o Polsce, trudniej dla Niej pracować, jeszcze trudniej umierać, a najtrudniej cierpieć”. Poruszające serca przemówienie wprowadziło w stan podniosłości, które można było odczuć. Oprócz Wójta przemawiali również: Władysław Matkowski Prezes Stowarzyszenia Polskich Kombatantów w Kraju, przypominając heroiczną walkę o wolność w czasie, gdy stawką był już tylko Honor, pułkownik Sławomir Łukasik – dyr. Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, dr Marcin Paluch – historyk z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, który przedstawił krótki zarys historyczny wydarzenia z przed 69 lat. Proboszcz parafii w Jabłoniu ks. Robert Mączka modlił się za dusze poległych w obronie Kraju Ojczystego. Całość uroczystości prowadził major Zbigniew Ladwiniec, który wraz z podopiecznymi z Zespołu Szkół Rolniczych i panem Jerzym Dyciem, który przygrywał na wojskowym werblu, stworzyli klimat należytej podniosłości całej uroczystości. Odbył się również apel poległych.
Pamiątkowe wieńce składali: w/w W. Matkowski i Sławomir Łukasik, Kierownik Wydziału Edukacji i Spraw Społecznych Starostwa Powiatowego w Parczewie Jan Najs, członkowie Gminnego Koła Kombatantów na czele z panem Odnousem, Urząd Gminy – Dariusz Łobejko, Marian Ptasznik, organizatorzy czyli Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Jabłońskiej - Barbara Wikło, Zarząd Gminny Polskiego Stronnictwa Ludowego – Rafał Sokołowski, Gimnazjum w Jabłoniu na czele z dyrektorem Cezarym Górczyńskim, ZSR im.A. Zamoyskiego w Jabłoniu– dyrektor Izabela Sokołowska i Arkadiusz Lotek – nauczyciel, Młodzież szkoły podstawowej w Jabłoniu .
Wspomnienie z tamtych czasów, jak pisze jej uczestnik Epler: „Tymczasem nadeszły od dowódcy 82 p.p. meldunki od patroli rozpoznawczych. Pułk rozpoczął natarcie na wieś. Batalion czołowy uderzył wzdłuż drogi Góra Puchowa – Jabłoń, obejmując swym lewym skrzydłem dwór jabłoniecki. Batalion Morski przesłonięty został zaroślami wsi Góra Puchowa przedłuż skrzydło batalionu czołowego (I/82p.p.) i rzutowany trochę z tyłu za tym batalionem uderzył na północną część wsi i jej zalesienia. (...) Bataliony przekraczały szosę prowadzącą z Wisznic do Parczewa, czoło I/82p.p. dochodziło do dworu, gdy ze wsi wyjechało kilkanaście czołgów, ostrzelanych natychmiast przez pluton działek ppanc. i piechotę. Piechota odruchowo rzuciła się z granatami ręcznymi na czołgi, które zawróciły, pozostawiając jeden wóz trafiony granatem działka na polu walki. Zginął przy tym jeden porucznik, dowódca plutonu I/82 p.p., który pluton swój do walki wręcz z czołgami poderwał (...). Żołnierze szli w walce jak na polu ćwiczeń. Byli już ranni i zabici. Bolszewicy z uporem bronili dworu, ale ostrzelani przez lewoskrzydłową kompanię I/82p.p., wycofali się bezładnie na wieś, zostawiając rannych, zabitych i jeńców. (...) Batalion Morski dochodził już do wsi. Z zabudowań jej i z zakrzaczeń wysypały się samochody i grupy piechoty i pospiesznie uciekały przez Wisznice, ściągane ogniem dział z Góry Puchowej. W pewnych momentach Żołnierze sowieccy zeskakiwali z wozów i kryli się w rowy przydrożne, lub uciekali na piechotę polami. Działko bolszewickie też zamilkło. (...) Podczas obchodzenia stanowisk nadleciał klucz   3 samolotów sowieckich. (...) Skutku nalot nie miał żadnego. Wieczór zapadł. Ogień osłabł. Wieś była w naszych rękach”(I). Walka zakończyła się śmiercią jednego oficera i kilku szeregowych, natomiast kilkunastu żołnierzy zostało rannych. „Wzięto ponad 50 jeńców, zdobyto jeden czołg kilka c.k.m., kilkadziesiąt kb., w tym dwa nowoczesne z lunetkami. Kilkadziesiąt trupów sowieckich, w tym jeden oficer, pozostało na polu walki” (II). 

(I) A. Epler, „Ostatni żołnierz polski kampanii roku 1939”, Tel Awiw 1942, s. 73-75.
(II) Tamże, s. 75.

Franciszek Kleeberg. Dowódca SGO Polesie

Oprac. M.Gomułka


.:: Starostwo Powiatowe w Parczewie ::.